W sobotę prowadzę szkolenie „Wzmocnij siebie, wzmacniając swoją odporność psychiczną. To oznacza, że szaleje po domu, jest nerwowo a ja dopieszczam ćwiczenia i materiały.

Pogrążyłam się w swoim „AAAA o Matko, to już w sobotę! MUSI, być idealnie”. Aż tu nagle zerknęłam na materiały, które tworze dla uczestników… i OLŚNIENIE. 

Czemu jestem taka zdenerwowana? Przecież prowadzę szkolenia od lat. Ok dopiero zaczynam ze szkoleniami pod własną marką, ale nadal… po co te nerwy?

I znowu spojrzałam na materiały. I wiecie, ja mam tak, że jest mi głupio kiedy łapie się na tym, że szewc bez butów chodzi. Jestem osobą odporną psychicznie a stres przed szkoleniami uznaje za coś co mobilizuje mnie do dostarczenia jeszcze lepszej jakości. Natomiast ten stres momentami bardziej mi przeszkadza niż mnie moblizuje. Postanowiłam sama siąść i zrobić ćwiczenia przygotowane na szkolenie.

I tak jak się zaczęłam zastanawiać dlaczego tak wariuje, przyszło mi do głowy, że przekonaniem, które za tym stoi jest: NIE JESTEM WYSTARCZAJĄCO DOBRA.

Znasz to? Masz to przekonanie czasem?

To moje, bardzo przez lata osłabło ale w sytuacji, kiedy bardzo mi na czymś zależy przypomina o sobie w postaci konieczności sprawdzania materiałów po raz setny, powtarzaniu treści szkolenia po raz dwusetny i generalnie sprawia, że czuje się jak zdarta płyta.

To jak już mam to przekonanie to co dalej?

Dalej należy podać 3 powody dla których to przekonanie jest nieprawdziwe.

Przekonanie:

Nie jestem wystarczająco dobra

Powody, dla których to przekonanie jest nieprawdziwe:

  1. Szkole od wielu lat, mam pozytywne rekomendacje i informacje zwrotne od klientów.
  2. Poświęciłam ogromną ilość czasu i pieniędzy na zdobycie wiedzy i wykształcenia, które mam. Nie wzięłam się z ulicy.
  3. Moi partnerzy biznesowi, dla których prowadzę szkolenia cenią mnie i pokazują to zgadzając się na moje stawki szkoleniowe.

Zachęcam Was do zrobienia tego ćwiczenia na swoim przekonaniu, które was stresuje i powtarzaniu go w notesie tak długo aż zapadnie Wam w pamięć. Ja widzę sama po sobie, że dużo łatwiej jest pamiętać o swoich błędach i niedoskonałościach niż skoncentrować się na tym, co zrobiliśmy dobrze. I nawet mnie (haha…psycholog też człowiek) zdarza się czasami zapomnieć o tym co dobre i latać w zupełnie niepotrzebnym stresie. 

Jakie Twoje przekonania wracają do Ciebie jak bumerang? Z jakim przekonaniem chcesz się zmierzyć? 

Z ogłoszeń parafialnych odpisuje na wszystkie maile i wiadomości. 

Więc piszcie:)

natalia@kadzielawa.pl 

Cudownej środy !

N.

PS. Dla tych wszystkich co mi wysyłają wiadomości, że to nie wypada, żeby psycholog mówił o swoim życiu, swoich potknięciach i że w ogóle powinnam pokazywać siebie jako wzór cnót wszelakich… Absolutnie się z takim podejściem nie zgadzam. Dla mnie autentyczność i transparentność pokazują prawdziwość danej osoby.

PS.2 A jak ktoś szuka idealnego wzoru do naśladowania to… szukajcie dalej 🙂 Ja na idealny wzór się nie piszę 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *